Pojawiają się już pierwsze zbiory fotek robione 4S, gdzie nie mamy do cyznienia ze studyjnymi warunkami Apple. Mówcie co chcecie ale iPhone w najnowszej odsłonie w zupełności może zastąpić tanie cyfrówki do pocykania fotek z wyjazdu i spotkań rodzinnych.
Cieszyłbym się tylko, gdyby 4S nie kosztował tyle co lustrzanka ;)
Źródło: campl.us

