Duże ekrany to zuo
Załóżmy, że nie mamy ręce jak patelnie (tylko bez uwag tylko, że małe dłonie to mały … ;)), załóżmy że szukamy smartfona high end z dobrym prockiem i dobrym ekranem, załóżmy że nie gramy namiętnie w gry i nie siedzimy na telefonie cały czas na www bo od tego mamy tablet / laptop … jaki smartfon wybierzemy?
Raczej nie cegłę z 4,3, 4,7 czy 5 cali … a na to się zapowiada. Nowe smartfony HTC, Nexus Prime to prawdziwe cegły.
Oczywiście każdy ma inne potrzeby, ale dla nas (ludzi z opisanego powyżej targetu) jest na prawdę bardzo mały wybór topowych modeli z ekranem 3,2-3,5 cala. Rozumiem jeszcze, gdyby producenci oszczędzali na dodatkowej przestrzeni, na wzór N9, czyli ekran i nic więcej oprócz cienkiej ramki. Wtedy to nawet 3,7-4 cale zmieszczą się w wymiary obecnych 3,5 czyli około 110mmx55mm. Tylko istnieje tutaj ryzyko, gdyby wszystkie smartfony były tak minimalistyczne … trudno byłoby wychwycić unikalne cechy designu i czy to HTC czy Samsung byłyby bardzo podobne, co by zmuszało producentów do większego przyłożenia się do nakładki GUI czy jakości aparatu czy wydajności akumulatora. A tak, taniej i łatwiej dać fancy blink blink za dużą i niepraktyczną obudowę i mieć kolejną generację z głowy.
Obecnie dla mnie idealnym smartfonem byłaby Nokia N9 z ciut mniejszym ekranem.
